Każdy kto choć trochę interesuje się sportem wie, że nie wyszła nam ta Liga Światowa. Po prostu. Po ludzku.
Jak to w Polsce po nieudanym turnieju trzeba znaleźć winnego, bo przecież my nie możemy przegrać.
I zaczęło się.
Najpierw mówili, że to wina przemęczenia zawodników. Robione były nawet badania krwi, wyniki nie były zbyt optymistyczne.
Potem nadeszła fala krytyki na trenera Andreę Anastasiego.
Dlaczego tak późno zdecydował się na Jarosza? Dlaczego nie robił zmian? Dlaczego nie powołał do kadry Wlazłego, Zagumnego, Plińskiego?
Powstawały petycje - odwołać Anastasiego!
Przed samymi Mistrzostwami Europy trzeba od nowa budować drużynę - mówili jedni.
Nic nie zmieniać, forma przyjdzie - mówili drudzy.
Zawodnicy słuchają, trener bierze wszystko na siebie... Coraz większa nerwówka.
Koniec polskiej siatkówki - krzyczą do mnie tytuły artykułów tych samych portali i gazet, które jeszcze rok temu chwaliły naszą siatkówkę nad niebiosa.
Czytam, coraz bardziej głupieję.
Jakim cudem polska siatkówka mogła upaść w ciągu jednego roku - myślę, przypominając sobie artykuły pisane po wygranej Lidze Światowej.
Jakim cudem, według tych redakcji, ci sami siatkarze, którzy rok temu byli najlepsi na świecie, teraz stali się nikim? - rozważam.
Cóż, ilu ludzi tyle opinii i przyczyn porażki.
W końcu każdy Polak jest sportowym ekspertem.
A ja jako kolejny siatkarski ekspert napiszę tak - z oceną stanu polskiej siatkówki poczekajmy do końca sezonu reprezentacyjnego, bo jak nasi zdobędą medal Mistrzostw Europy będzie nam głupio :)
So true! Jak nie wyszliśmy z grupy na LŚ to nagle się zrobiło w Polsce 38 milionów ekspertów od siatkówki. Jak zdobędziemy medal na ME to znowu ci "eksperci" się pojawią, tylko że wtedy będą mówić w samych superlatywach o wszystkich!
OdpowiedzUsuńZapraszam również do siebie na forget-about-reality.blog.pl
True! Podpisuję się pod Twoim tekstem rękami i nogami! A poza tym, pamiętajmy, że Rosjanie w tamtym roku też nie wyszli z grupy na LŚ, a potem co? Wygrali Igrzyska. A więc: Mistrzostwa Europy, Polska nadchodzi! ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! ;*
Świetnie napisane ;) Podpisuję się pod tym tekstem zdecydowanie. U nas w Polsce zawsze tak jest, niestety. Ale jak piłkarze od lat nie zdobywają nic to nie piszą, że "to koniec polskiej piłki nożnej". Świat...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
CichaJa1
Daleko mi do hejtowania, ale fala krytyki nie wzięła się znikąd. W ciągu kilku miesięcy nie zapomina się, jak się gra w siatkówkę, a ich gra wyglądała po prostu źle, co tu dużo mówić.
OdpowiedzUsuńPorównanie do Rosji w komentarzu wyżej mało trafne - Rosjanie i Włosi odpuścili LŚ specjalnie i nawet się z tym nie kryli, występ Polaków ciężko nazwać odpuszczeniem, bo awansować przecież chcieli.
Tak czy inaczej, zobaczymy po ME, mam nadzieję, że forma z Sofii jednak wróci ;)
Przy okazji zapraszam do siebie na http://tie--break.blogspot.com/ :)
PS. Jak pisałam na Twoim pierwszym bloku - dłuższej nazwy się nie dało? ;)
Przepraszam za nazwę, ale to jest blog mojej facebookowej stronki i chciałam, żeby się nie myliło :)
UsuńA co do Twojego bloga - i tak zaglądam na niego baardzo często :))
Przecież to był żart ;) Chociaż nie wyobrażam sobie wstukiwać za każdym razem literka po literce tak długiego adresu, żeby się gdzieś nie "machnąć".
UsuńOooo, to bardzo mi miło :) Nie obrażę się za jakiś komentarz od czasu do czasu ;)
Masz rację , nasi chłopcy nie są maszynami do wygrywania , i nie nalezy ich przez jeden marny o nie udany występ w LS potępiać:) A tak z innej beczki zapraszam do komentowania mojeghttp://siatkarsk.blogspot.com/o bloga :)
OdpowiedzUsuń