Jak wszyscy wiemy pierwsze miejsce zajęła reprezentacja Rosji, drugie Brazylii a trzecie Włoch.
Postanowiłam, że nie będę się tu rozpisywać o grze poszczególnych reprezentacji, czy o aspektach czysto siatkarskich, bo od tego są ludzie dużo mądrzejsi ode mnie.
Zaintrygował mnie natomiast inny temat.
Alexey Spiridonov.
Kiedy spojrzymy sobie na opis zawodnika ujrzymy:
Pozycja: przyjmujący
Wzrost: 196 cm
Zasięg w bloku: 328 cm
Zasięg w ataku: 347 cm
Narodowość: Rosja
Jak dotąd wszystko jest normalne... Jak na siatkarza przystało...
Na stronie FIVB nie znajdziemy natomiast rubryczki charakter. A to właśnie charakter odróżnia Spiridonova od tłumu innych zawodników.
Spiridonov to niezbyt znany, ale doświadczony przyjmujący reprezentacji Rosji. Dopiero w tym sezonie przedostał się do pierwszej szóstki i od razu zagrzewa swój zespół do walki nie tylko doskonałą grą, ale także swoim zachowaniem. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby robił to zgodnie z zasadami fair play.
Ale zacznijmy od początku.
Oczy polskich kibiców zwróciły się na rosyjskiego przyjmującego podczas Final Six.
Wszystko zaczęło się od meczu z Brazylią, kiedy to Alexey "cieszył się odwrócony w stronę przeciwnika".
Ta radość zbuwarsowała nie tylko polskich komentatorów, ale także trenera Brazylii.
Zawodnik z numerem 9 to szaleniec, ma chyba problemy ze swoją psychiką. Przez całe spotkanie Spiridonov prowokował moich siatkarzy, a sędziowie na to pozwalali. W takiej sytuacji cała taktyka bierze w łeb - mówił po przegranym spotkaniu.
Spiridonov pokazał swoją ekspresję również w meczu z Kanadą... Jego wymowne gesty nie pomogły jednak reprezentacji Rosji w odniesieniu zwycięstwa.
Nadszedł jednak półfinałowy mecz z Włochami i cierpliwość sędziów się skończyła. Najpierw żółta, a potem żółta i czerwona kartka zmusiły Spiridonova do opuszczenia boiska.
Reprezentacja Rosji jednak na tym nie ucierpiała i zdołała łatwo dowieść zwycięstwo do końca.
W finale rosyjski przyjmujący zachowywał się już dużo lepiej. Okazywał swoją radość, jednak robił to ze wszystkimi obowiązującymi zasadami. Wyrzucenie z boiska (pierwsze takie zdarzenie na poziomie międzynarodowym) dało mu najwidoczniej sporo do myślenia.
Już wcześniej Alexey Spiridonov nie był aniołkiem. Kiedy sięgniemy do nieco starszych artykułów, znajdziemy w nich wzmiankę o wybrykach Rosjanina.
Jak informuje serwis pobloku.pl w swoim artykule z 2011 r., rosyjski przyjmujący został zawieszony w kadrze na sześć miesięcy "z powodu naruszenia zasad obowiązujących w kadrze Rosji".
Różne zdarzenia miały miejsce, nawet przed przybyciem do Katowickiego Spodka, gdzie graliśmy w prestiżowym Memoriale ku pamięci Huberta Jerzego Wagnera. Zawodnik pojawił się po nocnej uroczystości... - mówił Dyrektor Genralny Rosyjskiej Federacji Siatkówki
Aleksey Spiridonov jest więc niezwykle barwną postacią, nie zapominajmy jednak że siatkarz to wciąż tylko człowiek.
Z pewnością tacy zawodnicy dodają siatkówce trochę smaczku, powodują że jest ona jeszcze ciekawsza i bardziej emocjonująca.
Nikt nie oczekuje od Spridonova zmiany charakteru. Chodzi jednak o to, żeby w obiektach siatkarskich wciąż zachowywano się kulturalnie i bez niepotrzebnych sprzeczek.
Tyczy się to zarówno kibiców, jak i zawodników...
Ale to już temat na osobną analizę.
Uwielbiam jak piszesz ;-) To taka Siatkówka na obcasach ;-) Możesz być pewna, że tu jeszcze zagladne a tymczasem zapraszam do mnie ;-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się podoba :)
Usuń